Prosto z Kanady – Jerzy Maslanky

W.J. OK. Czeka na Ciebie. Myślę, że przy najbliższej bytności w kraju wpadniesz tym razem również do nas. Jesteś bardzo aktywnym człowiekiem. Chcesz rozpropagować zasady medycyny ekologicznej w Polsce, nawiązałeś już liczne kontakty na uniwersytetach medycznych. Jak się okazuje, mamy wspólnych znajomych. Może kilka słów o Twoich planach i ich realizacji?

J.M. Trudno jest cokolwiek zrobić, zwłaszcza, kiedy robi się coś zupełnie nowego. Poza tym, wciąż spotykam sie z tym samym myśleniem: Pan z Kanady? To ile można na tym zarobić? Ludziom wciąż jest trudno zrozumieć, że ludzie czasami robią w życiu coś, czego nie można przeliczyć na kasę. Myślę, że historycznie uwarunkowana podejrzliwość jest chyba temu winna?

Chciałbym, aby moje marzenia dotyczące zaszczepienia w Polsce medycyny ekologicznej spełniły sie jak najszybciej. Tu już nie chodzi o personalne przyrzeczenia złożone nad grobem Ojca, ale o przetrwanie naszego narodu, któremu obietnice farmaceutów z „Wall Street” ani nie służą, ani nie pomagają. Szkoda, że wspólnie jako Polacy, jesteśmy tak krótkowzroczni.

W.J. Twój życiorys jest jak scenariusz sensacyjnego filmu. Publicznie nie mam prawa pytać….Może jednak chociaż trochę?… No dobrze, to nie było w porządku, przejdźmy do ostatniego pytania. Co chciałbyś powiedzieć od siebie naszym Czytelnikom?

J.M. Dużo zdrowia i tego o czym mówił prof. Pauling: jedynie ludzie dobrej woli zmieniają świat na lepszy.

W.J. Oby spełniły się te słowa. W imieniu naszych czytelników dziękuję za poświęcony czas i życzę sukcesów na tej, jakże niełatwej drodze.

Z Jerzym Maslanky, autorem książki „Od lekarza do grabarza” rozmawiał Witold Jarmołowicz.

Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*



Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>